POLSKIE FORUM THE BEATLES

WELCOME TO PEPPERLAND - odwiedź nas także na www.facebook.com/PolskieForumTheBeatles
Teraz jest 18:39; wtorek 2 wrz, 2014.

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22:52; środa 5 sie, 2009. 
Offline
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01:13; niedziela 31 gru, 2006.
Posty: 11900
Lokalizacja: Poznań i okolice
zaskakujące w jak wielu nagraniach The Beatles żadnego udziału nie brał John :shock:
:arrow:
"Yesterday"
"For No One"
"Within You Without You"
"Don't Pass Me By"
"Blackbird"
"Wild Honey Pie"
"Good Night" (John napisał tę piosenkę ale nie brał udziału w nagraniu)
"Here Comes The Sun"
"Golden Slumbers/Carry That Weight"
"Her Majesty"
"I Me Mine"
"Savoy Truffle"
"Love You To"
"Martha My Dear"
"Why Don't We Do It in the Road?"
"Mother Nature's Son"
"Long, Long, Long"

to już naprawdę spory kawałek dyskografii The Beatles! :shock:
oczywiście głównie na płycie "Biały Album" (1968)
ale także na innych

_________________
Drodzy Użytkownicy www.the-beatles.pl - proszę rejestrować się się na www.beatle.fora.pl, jako na 'forum zapasowym'', na wypadek awarii pierwszego Forum, i przez to utraty kontaktu z pozostałymi Użytkownikami


Ostatnio edytowano 15:26; czwartek 13 sie, 2009. przez Pawel, łącznie edytowano 1 raz

Share on FacebookShare on TwitterShare on MySpaceShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23:08; środa 5 sie, 2009. 
Offline
Sergeant Pepper

Dołączył(a): 21:47; niedziela 12 kwi, 2009.
Posty: 360
Lokalizacja: Konin
Ciekawy temat, Pawle. Zaskakujące w ilu świetnych nagraniach Lennon nie brał udziału. Lennon może i był wielki, ale w późniejszych latach to był tylko osobą z wielką charyzmą, natomiast to Paul był leaderem co widać wyraźnie. Mam na myśli drugą stronę Abbey Road oraz Sgt.Peppera. Moim zdaniem to tylko pokazuje, że jakby Beatelsi chcieli to daliby sobie radę bez Lennona, który psuł lekko atmosferę przez Yoko. Floydzi bez Watersa brzmieli dalej jak Floydzi i jego braku wcale się nie odczuwa. No i oczywiście utwierdza mnie to w przekonaniu, że Paul > John.

_________________
But it was only fantasy.
The wall was too high,
As you can see.
No matter how he tried,
He could not break free.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 00:17; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Taxman

Dołączył(a): 20:46; poniedziałek 6 paź, 2008.
Posty: 718
Lokalizacja: Gliwice
Też mi się wydaje że Paul był bardziej kreatywny od Johna, takie perełki w muzyce beatlesów jak np. Let It Be,Yellow Submarine,Yesterday to przecież pomysły Paula, miał on także lepszy głos od Johna, z czego John doskonale zdawał sobie sprawę.
Ale nie przesadzajmy, bez Johna, beatlesi nie mieli by takiej popularności jaką mają dzisiaj, a John niewątpliwie wielkim artystą był.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 09:33; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Żuk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15:26; środa 30 kwi, 2008.
Posty: 1284
Lokalizacja: Poznań
Paul był po prostu świetny, lepszy od Johna, lepiej śpiewał i miał lepsze kompozycje i lepszy głos i był przystojniejszy itd... itp...
Tyle tylko, że zespół to grupa ludzi, którzy żeby stworzyć coś dobrego musi się dobrze rozumieć i umieć ze sobą być. Ciekawe, że jakoś wtedy nikt nie chciał pracować i być z Paulem. Przypadek?

Nie wypisujcie takich dyrdymałów bo żal czytać. Beatlesi musieli się rozpaść czy się to komuś podoba czy nie i bardzo dobrze się stało, że rozpadli się w tym, a nie w innym momencie.

Beatlesi bez Johna? - co za pomysł - Beatlesi byli tacy jacy byli właśnie dlatego, że to był John, Paul George i Ringo. To wypadkowa ich talentów i umiejętności, ale także ich osobowości. To, jak bardzo Paul potrzebował Johna, a John Paula wyszło już wkrótce na ich solowych płytach.

P.S. Paweł, jak chcesz mieć rzeź na forum to dawaj więcej takich tematów.

_________________
There are places I'll remember...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10:30; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Paperback Writer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21:59; środa 10 gru, 2008.
Posty: 2095
Dlaczego od razu rzeź? Większość ludzi chyba powinna potrafić dyskutować nawet wówczas (a może zwłaszcza) gdy wybitnie nie zgadza się z rozmówcą ;)

Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, teraz widzę, że tych utworów jest rzeczywiście całkiem sporo. W dodatku - wszystkie je uwielbiam.

Ale pomysł Betlesów bez Johna wydaje mi się co najmniej absurdalny. Tak jak napisał Gregor - w Betlesach potrzebny był każdy Beatles, zwłaszcza John i Paul.
Co się zaś tyczy lepszego głosu Paula - jest w dyskografii zespołu niezliczona ilość piosenek, w których nie wyobrażam sobie nikogo innego niż Johna i żadne 'obiektywne' oceny ich talentów tego nie zmienią ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12:12; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Revolution

Dołączył(a): 13:03; środa 13 sie, 2008.
Posty: 1475
Lokalizacja: Rybnik
też mi się wydaje że pomysł nieco absurdalny. Ktoś zaraz może założyć temat "Beatlesi bez Paula", na pewno by się coś na niego znalazło.

Również zdaje sobie sprawe z tego że Paul był bardziej utalentowany (choć nei wiem czy ich talenty można porównywać) od Johna ale w Johnie też chyba coś jednak musiało być skoro ten wielki Paul zawsze podziwiał tego gorszego od siebie Lennona i czuł potrzebę rywalizacji z nim.

Wkurza mnie takie negowanie wartosci Johna. I też nie zgodze sie z faktem że "perełki" takie jak Yellow submarine (perełka jak pieron zreszta:P) należały do Paula a John to takie pfu. Potrafie sobie wyobrazić świat bez Yellow submarine, ale na pewno nie bez takiej marnej piosenki (bo nie Paula!!) jak Help.

ps.
a co własciwie oznacza że nie brał udziału? W ogóle nie było go w studiu i nie grał na żadnym instrumencie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12:45; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Sergeant Pepper

Dołączył(a): 21:47; niedziela 12 kwi, 2009.
Posty: 360
Lokalizacja: Konin
Cytuj:
Beatlesi bez Johna? - co za pomysł - Beatlesi byli tacy jacy byli właśnie dlatego, że to był John, Paul George i Ringo. To wypadkowa ich talentów i umiejętności, ale także ich osobowości. To, jak bardzo Paul potrzebował Johna, a John Paula wyszło już wkrótce na ich solowych płytach.


Beatelsi bez Johna byliby innym zespołem, nie będę tego kwestionował, fakt nie byliby tacy sławni i w ogóle. Aczkolwiek poradziliby sobie. Polecam odsłuchać fragment płyty "Meet The Threetles", gdzie są jam sessions pozostałych. Brzmi to co najmniej dobrze. Na solowych płytach też sobie nieźle radzą. Nie odczuwam by Paul potrzebował Johna a John Paula.

Cytuj:
Nie wypisujcie takich dyrdymałów bo żal czytać. Beatlesi musieli się rozpaść czy się to komuś podoba czy nie i bardzo dobrze się stało, że rozpadli się w tym, a nie w innym momencie.


Zawsze jest alternatywa. A może gdyby Paul zgodził się na Kleina wszystko potoczyłoby się inaczej i może graliby do dziś. Wolałbym ten scenariusz, mimo tego, że nie byłoby tej legendy.
Cytuj:
Ktoś zaraz może założyć temat "Beatlesi bez Paula", na pewno by się coś na niego znalazło.


Chętnie bym o tym porozmawiał.

Reasumując, zgadzam się z tym, że Paul, John, Ringo oraz George tworzyli Fab Four i bez jednego z nich nie byłoby całej historii. ALE gdyby nie byłoby któregoś z nich to daliby sobie radę, może nie byliby tak sławni. Aczkolwiek daliby sobie radę.

_________________
But it was only fantasy.
The wall was too high,
As you can see.
No matter how he tried,
He could not break free.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13:09; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Revolution

Dołączył(a): 13:03; środa 13 sie, 2008.
Posty: 1475
Lokalizacja: Rybnik
Cytuj:
ALE gdyby nie byłoby któregoś z nich to daliby sobie radę, może nie byliby tak sławni. Aczkolwiek daliby sobie radę.


nie! nie! nie! :lol: jak to "daliby sobie radę"? i "może nie byliby tak słanwi". Bitelsi własnie na tym polegają że są najsławniejszym zespolem w historii, 4 przyjaciół, zespołem w którym każdy ma jakies zadanie i każdy coś wnosi. W tym tkwiła ich siła . No i kurcze, bez któregoś z nich to nie byliby bitelsi, nie ci NASI fab four których znamy i tak lubimy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13:36; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Żuk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15:26; środa 30 kwi, 2008.
Posty: 1284
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
Beatelsi bez Johna byliby innym zespołem, nie będę tego kwestionował, fakt nie byliby tacy sławni i w ogóle. Aczkolwiek poradziliby sobie. Polecam odsłuchać fragment płyty "Meet The Threetles", gdzie są jam sessions pozostałych. Brzmi to co najmniej dobrze. Na solowych płytach też sobie nieźle radzą. Nie odczuwam by Paul potrzebował Johna a John Paula.


"Meet The Threetles" nagrali podstarzali muzycy z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w branży muzycznej, poza tym mając za sobą sławę i uznanie całego świata, nie musieli już niczego udowadniać. Ciekawe, czy gdyby ten materiał nagrał jakiś młody i nikomu nieznany zespół, to czy w ogóle byśmy o tym usłyszeli.
Beatlesi na pocz. lat 60. to była siła, energia, młodość, kreatywność i to (plus trochę szczęścia) zadecydowało o ich sukcesie - myślę, że nie osiągnęliby tego w innym składzie.

Cytuj:
Zawsze jest alternatywa. A może gdyby Paul zgodził się na Kleina wszystko potoczyłoby się inaczej i może graliby do dziś. Wolałbym ten scenariusz, mimo tego, że nie byłoby tej legendy.


Zgodzę się tu z Johnem, że jako zespół TB powiedzieli wszystko co mieli do powiedzenia. Ciągnięcie tego dalej raczej nie miało sensu, każdy z nich miał już inne zainteresowania i chciał robić coś innego. Gdyby zmusili się do wspólnej pracy pomimo narastających konfliktów myślę, że poszliby w komercję lub odgrzewali starego kotleta. Jako symbol lat 60. musieli odejść w tym czasie. Nie byli przecież w stanie zagrać tak jak młode zespoły w tamtych latach np. Led Zeppelin, Doors, Deep Purple czy Pink Floyd. Myślę, że doskonale wyczuli moment i zrozumieli, cze czas TB jako zespołu już minął. Chwała im za to, dzięki temu możemy słuchać niemal całej dyskografii bez cienia zażenowania.

Pozdrawiam

_________________
There are places I'll remember...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13:39; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Taxman

Dołączył(a): 20:46; poniedziałek 6 paź, 2008.
Posty: 718
Lokalizacja: Gliwice
Meg_an napisał(a):
Wkurza mnie takie negowanie wartosci Johna. I też nie zgodze sie z faktem że "perełki" takie jak Yellow submarine (perełka jak pieron zreszta:P) należały do Paula a John to takie pfu. Potrafie sobie wyobrazić świat bez Yellow submarine, ale na pewno nie bez takiej marnej piosenki (bo nie Paula!!) jak Help.


John to oczywiście nie takie "pfu" :wink:
jednak jak już mówiłem Yellow Sumbanire to pomysł tylko Paula.
Jeśli chodzi o Help, to jest to tak samo piosenka Paula jak Johna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13:57; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Sun King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19:26; sobota 6 sty, 2007.
Posty: 809
Lokalizacja: Warszawa
Tu można sprawdzić, kto co w TB komponował (jest temu poświęcony osobny wątek na forum):
http://www.icce.rug.nl/~soundscapes/VOL ... ongs.shtml

Help jest utworem Johna. A jakościowe porównywanie go do Yellow Submarine, to jakieś nieporozumienie ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14:03; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Sergeant Pepper

Dołączył(a): 21:47; niedziela 12 kwi, 2009.
Posty: 360
Lokalizacja: Konin
Meg_an napisał(a):
Cytuj:
ALE gdyby nie byłoby któregoś z nich to daliby sobie radę, może nie byliby tak sławni. Aczkolwiek daliby sobie radę.


nie! nie! nie! :lol: jak to "daliby sobie radę"? i "może nie byliby tak słanwi". Bitelsi własnie na tym polegają że są najsławniejszym zespolem w historii, 4 przyjaciół, zespołem w którym każdy ma jakies zadanie i każdy coś wnosi. W tym tkwiła ich siła . No i kurcze, bez któregoś z nich to nie byliby bitelsi, nie ci NASI fab four których znamy i tak lubimy.


Ja zawsze ceniłem The Beatles za żywiołowość, łączenie stylów oraz szczyptę geniuszu. Wcale nie za to że są najsławniejsi i nie zgodzę się, że " na tym polegają ". Grali bo to lubili i byli nieźli.

Niby każdy coś wnosił i miał swoje zdanie, ale patrząc na takiego Ringo to mógłbym dyskutować, choć on też swoje zrobił.

Cytuj:
Gdyby zmusili się do wspólnej pracy pomimo narastających konfliktów myślę, że poszliby w komercję lub odgrzewali starego kotleta.


Takowy smak ma lekko Let It Be, aczkolwiek urok to swój ma. Jednakowoż się zgadzam.

Cytuj:
Ciekawe, czy gdyby ten materiał nagrał jakiś młody i nikomu nieznany zespół, to czy w ogóle byśmy o tym usłyszeli.


Prawdopodobnie nie, ponieważ obecnie jest też wiele świetnych zespołów, lecz zalewane one są falą kiczu i komercji. Być może z nutką szczęścia ktoś by to wylansował i byśmy usłyszeli ten materiał.

Cytuj:
Jeśli chodzi o Help, to jest to tak samo piosenka Paula jak Johna.


Help! to w większości kompozycja Johna.

_________________
But it was only fantasy.
The wall was too high,
As you can see.
No matter how he tried,
He could not break free.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14:14; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Revolution

Dołączył(a): 13:03; środa 13 sie, 2008.
Posty: 1475
Lokalizacja: Rybnik
Cytuj:
Ja zawsze ceniłem The Beatles za żywiołowość, łączenie stylów oraz szczyptę geniuszu. Wcale nie za to że są najsławniejsi i nie zgodzę się, że " na tym polegają ". Grali bo to lubili i byli nieźli.


może nie dość dobrze sie wyraziłam ale chodziło mi mniej wiecej o to o co Tobie ;)

Cytuj:
Help jest utworem Johna. A jakościowe porównywanie go do Yellow Submarine, to jakieś nieporozumienie Wink


dlaczego nieporozumienie? W sensie że Yellow jest dobre a Help słabe czy na odwrót ? Bo już serio nie wiem :lol: :wink:
To poprostu porównanie wcześniej wspomnianej "perełki w muzycze beatlesów" - Yellow do Help (które też jakby nie było na status perełki zasługuje)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14:36; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Sun King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19:26; sobota 6 sty, 2007.
Posty: 809
Lokalizacja: Warszawa
Oczewiście wszystko jest kwestią gustu, ale Yellow, mimo faktu, że weszło na stałe do kanonu twórczości Beatlesów i już zawsze będzie miało swoje miejsce w historii, trudno uznać jest za muzyczne arcydzieło :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14:40; czwartek 6 sie, 2009. 
Offline
Taxman

Dołączył(a): 20:46; poniedziałek 6 paź, 2008.
Posty: 718
Lokalizacja: Gliwice
dlaczemu? :shock:
może nie jest to jakaś piosenka z przesłaniem i nie trzeba się głębiej zastanowić aby zrozumieć tę piosenkę, ale jest świetna :D
przynajmniej jak dla mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL